o2 doza kultury

Czy "zdrowa żywność" jest naprawdę zdrowa?

2009-06-09



Dziś już nie pojawiają się takie kurioza jak informacja o producencie ekologicznych płatków owsianych, który swoje produkty obsuszał nad oparami benzyny. Nie oznacza to jednak, że produkty z etykietą "zdrowa żywność", które kupujemy w sklepach, nie mogą nas wpędzić w chorobę, a przynajmniej popsuć naszego samopoczucia.

Odchudzanie na śniadanie

Najwięcej "zdrowotnych" cech mają zwykle preparaty i produkty służące walce z nadwagą. Odchudzanie nie może bowiem odbywać się tak jak za dawnych czasów, nie może polegać na piciu octu z rana. Odchudzanie to walka z kaloriami, tłuszczem i węglowodanami. Można oczywiście po prostu odstawić cukier i tłuszcz, ale to by było zbyt proste i odebrałoby naszemu odchudzaniu malownicze rysy. Odchudzając się, pochłaniamy więc "zdrowe" produkty nie zawierające sacharozy, tylko fruktozę, czyli cukier gronowy. Jest to taki sam cukier prosty jak sacharoza, który także może powodować nadwagę. Nie ma różnicy, czy opychamy się cukrem w kostkach, czy słodzikami na bazie fruktozy. Do tego jeszcze, odchudzając się, mamy zwyczaj pożerać różne "zdrowe" batoniki, które zawierają tłuszcze i cukry oraz kwasy nasycone. Cukier występuje w nich najczęściej w postaci syropu kukurydzianego i jest tak samo niebezpieczny dla sylwetki jak ten, który wsypuje się do herbaty.

Zdrowe jedzenie to takie, które nie zostało przetworzone; warto o tym pamiętać. Jeśli zjadamy jabłko lub koszyczek malin i popijamy miętą, to mamy pewność, że to, co wprowadziliśmy do organizmy, rzeczywiście było zdrowe i naturalne. "Naturalny" to jedno ze słów kluczy, którym posługują się producenci żywności. Jeśli coś jest naturalne, to musi być też zdrowe. Kiedy wstępujemy do jakiegoś fast foodu, gdzie serwują nam poskręcane krowie ścięgna w formie okrągłych kotlecików, także napotykamy produkty naturalne: są to przeważnie sałatki i różne dodatki do mięs. Nie mają one jednak nic wspólnego z naturalnością, ponieważ wsypano do nich różne polepszacze smaku, słodziki i barwniki mające nadać im świeży wygląd. Jeśli je zjemy, na pewno nie staniemy się zdrowsi, a bywa, że uzależnimy się od tego koszmarnie niezdrowego jedzenia.

Częste picie skraca życie

W zdrowej diecie nie może zabraknąć soków owocowych, które przecież nie dość, że są pyszne, to zawierają jeszcze witaminy. Spróbujcie jednak rozejrzeć się na półkach w sklepie i znaleźć tam prawdziwy sok owocowy w kartonie. Nie ma. Po prostu nie ma już prawdziwych soków z wyjątkiem soku z jabłek. Wszystko inne to płyny, którym nadano szumną nazwę nektaru. Nektary owe, jak również soki, które sprzedaje się w butelkach z napisem "przysmak babuni" albo podobnym, zawierają nieprawdopodobne rzeczy, najczęściej oczywiście duże ilości cukru w postaci rozcieńczonych syropów. Picie tego napoju nie zastąpi nam żywych i prawdziwych owoców.

Ludzie poszukujący zdrowia na półkach supermarketów napotykają tam różne napoje z etykietą "light". To bardzo kuszące produkty. Sprzedają one złudzenie, że można wychłeptać ulubione kolorowe świństwo, a jednocześnie być przez to zdrowym i nie rujnować sobie organizmu. Takie myślenie to grube nieporozumienie. Otóż w większości takich produktów znajduje się sód. Nikt głośno nie powie, jaki wpływ ma sód na nasz organizm, ale wiadomo, że powoduje on nadciśnienie. To wystarczy, by nie sięgać po te produkty i zacząć pić zwykłą wodę po prostu. Jeśli ktoś jednak uważa, że to za mało przekonujące, może kupić sobie butelkę coca-coli light i wrzucić do niej jedną pastylkę mentosa. To, co zobaczy, ostatecznie przekona go, że nie należy "zadawać" się z "lajtami". Eksperyment ten należy jednak przeprowadzać w oddaleniu od cennych przedmiotów, ludzi i samochodów.

Producenci są zajęci

Co jakiś czas Państwowa Inspekcja Handlowa (PIH) przeprowadza kontrole w gospodarstwach rolnych produkujących tak zwaną zdrową żywność lub żywność naturalną. Chodzi z grubsza o to, żeby warzywa i zboża tam hodowane nie wzrastały intensywnie na skutek użycia nawozów sztucznych lub środków ochrony rośli. W wielu gospodarstwach takie kontrole przebiegają bez żadnych zakłóceń. Jednak spora część producentów żywności określanej przymiotnikiem "zdrowa" nie przejmuje się jej ekologiczną uprawą. Na opakowaniach może sobie być napis, że fasolka pochodzi z ekologicznego gospodarstwa, a w rzeczywistości i tam będzie nafaszerowana nawozami i opryskana środkiem przeciwko robactwu, tak jak wszystkie inne fasolki dostępne na rynku. Kontrolerzy wykrywają te nadużycia, opisują je w raportach, wlepiają kary i jadą dalej. Producent zaś robi to samo, co do tej pory, bo wyprodukowanie żywności rzeczywiście "czystej", nie skażonej środkami ochrony roślin, jest niezwykle trudne i kosztowne. Zawsze trzeba czymś te warzywa popryskać, bo inaczej zeżrą je gąsienice. To łatwiejsze i tańsze niż zabawa w ekologiczną hodowlę. Przecież i tak nikt nie pozna, czy zjada pryskaną czy naturalną sałatę. To jest dominujący trend myślenia wielu producentów ekologicznej żywności i, nie ukrywajmy tego, konsument, czyli każdy z nas, daje się na to nabrać, bo zwyczajnie nie ma innego wyjścia.

Informacja jest najważniejsza

Najważniejsze w całym tym zamieszaniu dotyczącym zdrowej żywności jest umieszczanie bądź nieumieszczanie na etykiecie produktu danych o jego składzie, atestach, które przeszedł, i ewentualnych zagrożeniach, jakie może spowodować u niektórych ludzi dotkniętych na przykład podwyższonym ciśnieniem lub uczulonych na jakieś substancje. Jeśli nie ma informacji, nie może być mowy o świadomym wyborze. Jeśli informacja jest fałszywa, to jest to po prostu kryminał. Choć może być i tak, że na całkowicie niezdrowym i nienaturalnym produkcie znajduje się informacja, że jest on w 100 procentach naturalny. Treści takie znajdziemy na opakowaniach amerykańskich kurczaków wyhodowanych na sterydach i nafaszerowanych chemią. Zawierają one 100 procent naturalnych składników. Pochodzą wszak owe składniki z natury, tak jak dwutlenek węgla, amoniak i siarka. Nie ma się więc co dziwić informacji na opakowaniu i nie należy domagać się jej sprostowania.

Oczywiste jest, że zamieszczanie na żywności, także tej "zdrowej", wszystkich informacji mogących wpłynąć na decyzję klienta o zakupie produktu nie leży w interesie producenta i całego wianuszka pośredników, którzy zarabiają na dystrybucji tej żywności. Stąd etykiety, porażające profesjonalizmem i fachowością użytych na nich sformułowań, w wielu wypadkach nie mówią wszystkiego.

Idealnie byłoby, gdyby ktoś, kto jest amatorem naturalnej żywności i nie wyobraża sobie, że można jeść coś innego, mógł tę żywność sam wyprodukować, sam przechować i sam skonsumować. Nie każdy jednak ma kawałek działki, a jeśli nawet ma, to krótkotrwała praca w ogrodzie mogłaby negatywnie wpłynąć na jego decyzje odnośnie do odżywiania. Miast pielić grządki w palącym, czerwcowym słońcu, pognałby nasz bohater do najbliższego sklepu po kilo zwyczajnej lub wiejskiej i nic by go nie obchodziło, że ilość saletry użytej do zakonserwowania tej pysznej kiełbaski znacznie przekracza normy, które zwykł honorować.

Zapraszamy do komentowania artykułu
Wypowiedz się na forum o2.pl

Robert Grąd


Pozostałe w dziale
 
Powtórka ze strachu
O hiszpańskim sequelu horroru [Rec]2 Mariola Wiktor rozmawia w Wenecji z jego reżyserami,...
Geje i heavy metal
Nie tak znów dawno gruchnęła wiadomość, że Kristian Espendal, znany również jako Gaahl, zdecydował się...
 
Seks i alkohol
Na temat wpływu alkoholu na współżycie płciowe zdania są podzielone. Spora grupa osób twierdzi, że alkohol...
Kobiety do wojska
Żołnierzami były dziewczyny i kobiety, które bohatersko wspierały swoich towarzyszy w powstaniu warszawskim.
 
Czy "zdrowa żywność" jest naprawdę zdrowa?
Dziś już nie pojawiają się takie kurioza jak informacja o producencie ekologicznych płatków owsianych,...
Katastrofa tunguska: łańcuch zagadek
Wbrew potocznym opiniom katastrofa, która wydarzyła się nad rzeką Tunguzką 30 czerwca 1908 roku, była do przewidzenia.

Doza kultury jest redagowana siłami Portalu O2.pl i Komunikatora Tlen.pl
Masz pomysły, chcesz dla nas pisać? Daj nam znać: (dozakultury@tlen.pl).
 © 2017 Doza Kultury, kontakt dozakultury@tlen.pl ( pomysły, reklama, współpraca )