o2 doza kultury

Męskie gwiazdy porno

2007-06-04



Choć jak śpiewał największy polski poeta wszech czasów Krzysztof Cugowski, "do tanga trzeba dwojga", to jednak prawie wyłącznie damskie gwiazdy porn bizu są jego twarzami i rojeniami śliniących się nad klawiaturą nieletnich internautów.

Mówiąc o przemyśle pornograficznym nierzadko zapomina się o pracujących w nim mężczyznach, zmarginalizowanej części porno biznesu, objawiającej się na ekranie często wyłącznie w postaci genitaliów i nóg z białymi skarpetkami. Tę smutną teorię potwierdza lista 50 największych gwiazd porno sporządzona przez prestiżowy branżowy magazyn "Adult Video News".

Ron Jeremy
Na niej zaś tylko 14 pozycji, czyli około 30 % nie jest opanowane przez damskie gwiazdy, gwiazdki, gwiazdeczki i inne astronomiczne heroiny filmów dla dorosłych. Ci z mężczyzn jednak, którym udało wzbić się ponad pornoprzeciętność, ci, którzy oprócz swoich genialnych skarpet frotte dawali z siebie na ekranie tyle, że zostali żywymi legendami XXX panteonu, tworzą arcyciekawe spektrum postaci.

Napalony jeż

Ron Jeremy jest dla branży pornograficznej tym, kim Jordan dla koszykówki, Małysz dla skoków i Beatlesi dla rocka razem wzięci. Mimo marnych sex-początków - dzieciństwa w dobrze sytuowanej żydowskiej rodzinie, magisterki z edukacji specjalnej w nowojorskim Queens College i pracy w oświacie, pisane mu było jednak zostać legendą. Po tym, gdy jego dziewczyna wysłała zdjęcia Rona do "Playgirl", w którym pojawił się na rozkładówce, kariera Jeremy'ego odpaliła z prędkością promu Discovery.

Internet Adult Film Database podaje, że jego dość specyficzny image oglądać mogliśmy w 1921 pornoprodukcjach, 268 z kolei Ron reżyserował. Wynika z tego, że aby obejrzeć wszystkie filmy z Jeremym, musielibyśmy przykuć się do ekranu na nieustanne 5 miesięcy celuloidowego obcowania z nim. Ron, z powodu nadmiernego owłosienia całego ciała nazywany w branży "Jeżem", gruby, wąsaty i z długimi, przetłuszczonymi włosami, ucieleśnia marzenia każdego szarego amerykańskiego nerda o seksie z pornoślicznotkami. To właśnie zdobyło mu tak ogromną popularność i pierwsze miejsce w rankingu porno gwiazd wszech czasów. A także miliony dolarów zarobione na tak ekstrawaganckich scenach jak zatapianie członka w cemencie, seks z 87-latką
Rocco Siffredi
czy reżyseria filmu o Johnie W. Bobbicie, z Bobbitem, mężczyzną, któremu żona w szale odcięła przyszyte później przyrodzenie, w roli głównej. Czegokolwiek nie wymyślicie - Ron Jeremy już to zrobił i nie boi się niczego.

Dlatego też między innymi stał się prawdziwą ikoną popkultury. Nie tylko był konsultantem przy kręceniu "9 i ½ tygodnia", ale też gwiazdą teledysków "Date Rape" Sublime, "Cowboy" Kida Rocka, "No Tengo Dineros" Los Umbrellos, "We Are All Made of Stars" Moby`ego i wielu innych. Nagrany przez niego z DJ-em Polo kawałek "Freak of the Week" przez 21 tygodni utrzymywał się na liście Billboardu docierając do 27 miejsca miejsca. Ron śpiewał też na płycie "Good Songs To Fuck To" zespołu Hate Fuck Trio. Pojawił się także w "Nashu Bridgesie", "Roninie" i "Świętych z Bostonu". Jeremy to człowiek pełen sprzeczności - z jednej strony sprośny, obleśny lubieżnik, przyznający się do swojej kilkuletniej walki z alkoholizmem, z drugiej zaś wykształcony eksnauczyciel, wrażliwy, utalentowany pianista, który swojego nazwanego "Wisienka" żółwia zabiera ze sobą na dłuższe plany zdjęciowe. Jednak to dzięki niemu właśnie nie umieramy z nudów skazani niemal wyłącznie na pełne wymuskanych, wydepilowanych chłoptasiów typowe pornoprodukcje.

Sherlock Wadd Holmes

Tym, co łączy Jeremy'ego z numerem 3 pornolisty wszech czasów Johnem Holmesem, jest nie tylko uznanie w branży i legendarnie wielkie przyrodzenie, ale też i ogólnie pojęta szorstka męska brzydota. Holmes, wysoki, chudy i wąsaty, w "normalnym" przemyśle filmowym mógłby co najwyżej zostać aktorem charakterystycznym, gdzieś z drugiego planu. W pornobiznesie był prawdziwą gwiazdą.

Najsłynniejszym seksualno-ekranowym wcieleniem Holmesa był prywatny detektyw Johnny Wadd, wchodzący w bardzo bliskie relacje z dziesiątkami spotykanych na swej drodze kobiet. W Wadda wcielił się Holmes w dziewięciu ognistych i skomplikowanych fabularnie produkcjach.
John Holmes
Daleki jednak od jednowymiarowej parodii chandlerowskiego Philipa Marlowe'a Johnny Wadd stał się legendą, dzięki której Holmes zarabiał nawet 3 000 dolarów za dzień zdjęciowy, stając się pierwszą celebrity porno biznesu. Wraz ze sławą przyszły typowe jej objawy. Seks miał Holmes w pracy, a rock'n'roll w ogóle go nie interesował, zainwestowal więc swój czas wolny w rozwijanie zainteresowań wokółnarkotykowych. Staczając się po równi pochyłej kokainowego nałogu, John coraz rzadziej był w stanie w pełni zadowolić reżyserów i aktorki filmów, w których występował . Powodowało to drastyczne zmniejszenie się liczby zleceń.

Załamany Holmes przeszedł na Ciemną Stronę Mocy - zaczął stręczyć swoją 16-letnią dziewczynę Dawn Schiller, prostytuować się i kraść. Był także najprawdopodobniej zamieszany w słynną sprawę masakry gangu Wonderland, kiedy wystawiony gangowi przez Holmesa dealer Eddie Nash prawdopodobnie zmusił go do udziału w prywatnej zemście i zabójstwie czterech członków grupy. W czasie pełnego niejasności procesu, w którym finalnie nie udowodniono mu winy, spędził kilka miesięcy w areszcie. I gdy wydawało się, że już nigdy jego fani nie ujrzą charakterystycznej wąsatej postaci na okładce nowych kaset wideo, Holmes wrócił w 82. roku jak syn marnotrawny na łono Mateczki Pornografii. Nigdy jednak nie odzyskał statusu megagwiazdy z lat 70. W 1986 roku zdiagnozowano u niego wirusa HIV (nabytego w nieznany po dziś dzień sposób) i już dwa lata później pierwszy autentyczny, absolutystyczny "Król Porno" John Holmes po wielu wzlotach i upadkach powiększył grono wiecznie niepalących.

Współczesny heros

Cały czas na pornograficznym nieboskłonie eksplodują kolejne supernowe marzące o pozycji następców Jeremy'ego i Holmesa. Pierwszą dziesiątkę prestiżowego rankingu
John Holmes
"AVN Magazine" zamyka Włoch z Ortony Rocco Siffredi, znany z wielu firmowanych swoim nazwiskiem filmowych serii. W kraju nad Wisłą największą sławę przyniosło mu jego spektakularne dzieło "Rocco Invades Poland", w którym Siffredi najeżdża nasz kraj z zaangażowaniem godnym niemieckich zagonów pancernych w 39 roku. Wspaniałe ujęcia kręcone pod Pałacem Kultury, łamana angielszczyzna damskiej części obsady i niespożyta ekranowa witalność Rocco sprawiają, że jest to dzieło w swoim gatunku wybitne.

Przeciwstawna brzydocie Holmesa i Jeremy'ego uroda Siffrediego sprawiła, że w dużym - jak na gwiazdę porno oczywiście - stopniu stał się on gwiazda mediów, występując we Włoszech nawet w reklamie chipsów Amica. Jako jeden z największych, dosłownie i w przenośni, aktorów, reżyserów i producentów porno w branży, Rocco cieszy się zasłużoną sławą. Nie spoczywa jednak na laurach wciąż szokując coraz dalszym przesuwaniem granic. Signore Siffredi najeżdża też kolejne, po Warszawie, miasta (ostatnim filmie Sankt Petersburg), doprowadzając do tego, że europejskie metropolie niedługo będą musiały barykadować się przed jego nieposkromionymi chuciami bardziej niż 300 Spartan w termopilskim wąwozie. Choć Rocco zapowiedział kilka lat temu, że wycofa się z porno aktorstwa i skoncentruje wyłącznie na reżyserce, na razie nie wydaje się, żeby miał zwolnić tempo na którymkolwiek polu swojej światłej działalności.

Trzech muszkieterów

Ron Jeremy, John Holmes, Rocco Siffredi. Trzy męskie supergwiazdy w oceanie kobiecych starletek filmów dla dorosłych. Budzili kontrowersje, wzniecali skandale, straszyli swoim wyglądem i totalną żenadą scen, w których brali udział, przerażali lokalną populację historycznych europejskich miast. Stali się jednak znani i kochani, zostali prawdziwymi bojownikami o stworzenie męskiej twarzy porno biznesu. I za to im wieczysta chwała. 

Łukasz Miszewski

Pozostałe w dziale
 
Powtórka ze strachu
O hiszpańskim sequelu horroru [Rec]2 Mariola Wiktor rozmawia w Wenecji z jego reżyserami,...
Geje i heavy metal
Nie tak znów dawno gruchnęła wiadomość, że Kristian Espendal, znany również jako Gaahl, zdecydował się...
 
Seks i alkohol
Na temat wpływu alkoholu na współżycie płciowe zdania są podzielone. Spora grupa osób twierdzi, że alkohol...
Kobiety do wojska
Żołnierzami były dziewczyny i kobiety, które bohatersko wspierały swoich towarzyszy w powstaniu warszawskim.
 
Czy "zdrowa żywność" jest naprawdę zdrowa?
Dziś już nie pojawiają się takie kurioza jak informacja o producencie ekologicznych płatków owsianych,...
Katastrofa tunguska: łańcuch zagadek
Wbrew potocznym opiniom katastrofa, która wydarzyła się nad rzeką Tunguzką 30 czerwca 1908 roku, była do przewidzenia.

Doza kultury jest redagowana siłami Portalu O2.pl i Komunikatora Tlen.pl
Masz pomysły, chcesz dla nas pisać? Daj nam znać: (dozakultury@tlen.pl).
 © 2014 Doza Kultury, kontakt dozakultury@tlen.pl ( pomysły, reklama, współpraca )