o2 doza kultury

"Twoja klisza z powstania"

2009-09-22



Do 30 września trwa konkurs na najlepsze zdjęcie wykonane podczas gry "Twoja klisza z powstania".

Na stronie projektu znajdują się dwie galerie - konkursowa (zdjęcia wykonane aparatami, które uczestnicy dostali na starcie gry) i pozakonkursowa (to także zdjęcia zrobione podczas gry, ale dowolnym aparatem) Zdjęcia konkursowe ocenia profesjonalne fury w składzie:

- Dariusz Gawin
- Maciej Skawiński
- Marian Szmidt
- Zbigniew Tomaszczuk

i internauci.Warunkiem głosowania jest zalogowanie się na stronie "Kliszy" www.klisza.1944.pl. Finał odbędzie się 20 października w Muzeum Powstania Warszawskiego, a następnie fotografie zobaczyć będzie można w różnych punktach Warszawy (zaczynamy na Pradze).

* * *

8 sierpnia tuż przed południem "na Placu Napoleona pod Kolumbami" – czyli na Placu Powstańców, już po raz trzeci, kilkuset Warszawiaków czekało na rozpoczęcie niecodziennej gry miejskiej „Twoja klisza z powstania”. W samo południe przed tłumem uczestników zatrzymała się riksza, z której wysiadł elegancko ubrany mężczyzna. Był to sygnał rozpoczęcia gry. Kilkunastu łączników w biało-czerwonych opaskach zaczęło rozdawać aparaty fotograficzne i karty do gry. W kartach uczestnicy przeczytali: „Zostaliście powołani do służby jako łącznicy Harcerskiej Poczty Polowej. Niestety 1 sierpnia nie udało Wam się dotrzeć na miejsce zbiórki. Dlatego obowiązuje was rozkaz wydany przez Komendanta Służby Pomocniczej „Kuropatwę”: >>Wszyscy, którzy nie zgłosili się jeszcze do swoich instruktorów ze względu na trudności skontaktowania się z nimi, macie stawić się koło skrzynek Harcerskiej Poczty w godzinach ich opróżniania. Po sprawdzeniu danych łącznik zabierający pocztę skieruje was do odpowiednich rejonów komend hufców<<”.

Znakiem zbliżania się godziny opróżnienia skrzynek było pojawienie się na Placu Napoleona Dywizjonu Motorowego. Uczestnicy gry musieli udokumentować jego przejazd. Następnie należało jak najszybciej ruszyć w stronę najbliższego punktu Harcerskiej Poczty Polowej, który znajdował się w Sztabie Okręgu Warszawskiego AK na rogu ul. Jasnej i Świętokrzyskiej.

W punkcie Harcerskiej Poczty Polowej uczestnicy mieli przekazać dary dla mieszkańców Ziem Odzyskanych (rejestrując się na stronie www.klisza.1944.pl gracze otrzymali informację o tym, że na grę powinni przynieść książkę), w zamian otrzymywali zakodowaną informację o tym, jak rozpoznać w tłumie łącznika, który przekaże dalsze wskazówki. Aby je odczytać należało znaleźć ślad walczących pocztowców, czyli tablicę upamiętniającą poległych w czasie wojny pracowników poczty. Na jej podstawie trzeba było rozszyfrować wskazówkę:

I 1, I 10, II 3, II 6, II 8, III 2, III 10, IV 9, V 2
V 7, VI 6, VI 16, VI 19, VII 5, VIII 4, IX 3, IX 14

Wskazówka brzmiała: „Parasolka Warszawy”. Po parasolce z herbem stolicy należało rozpoznać w tłumie chłoptysia (w gwarze konspiracyjnej - łącznik), który miał wskazać drogę do punktu (w gwarze konspiracyjnej - miejsce spotkań i łączności konspiracyjnej).

Gracze spotykali łączników spacerujących z parasolkami na ulicy Świętokrzyskiej. Mieli podać im hasło: „Jutro będzie burza” i usłyszeć odpowiedź: „Już dziś pada”. Jeśli hasło i odzew się zgadzało – gracze otrzymywali adres miejsca spotkania „Jasna, drewniana brama”, w którym mieli spotkać się ze swoim (w gwarze konspiracyjnej - członek organizacji podziemnej).

Służba w Harcerskiej Poczcie Polowej była niezwykle ważna i odpowiedzialna. Każdy nowy harcerz musiał być nie tylko sprawny i odważny, ale przede wszystkim być godnym zaufania i oddanym sprawie. Dlatego na ulicy Jasnej 17 gracze byli świadkami przysięgi harcerskiej, która brzmiała: „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Szarych Szeregów. Ślubuję pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic służbowych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć przed ofiarą życia”. Zadaniem graczy było udokumentowanie jej przebiegu. Następnie otrzymywali okupacyjny bilet na przejazd tramwajowy oraz przydział rejonu, w którym mieli wesprzeć łączników Harcerskiej Poczty Polowej. Na mapie mieli zaznaczoną lokalizację skrzynki pocztowej i rozkaz odebrania z niej jednego listu oraz ocenzurowania go.

Z odebranym ze skrzynki i ocenzurowanym listem gracze mieli udać się do stanicy harcerskiej, która znajdowała się „pod sercem Chopina”, czyli w podziemiach kościoła pw. św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Harcerze sprawdzali tam poprawność wykonanej przez graczy cenzury. Wśród huku bomb i przy wątłym płomyku świecy należało działać szybko, ponieważ był to teren nieustannie atakowany.

Ze stanicy gracze mieli także odebrać gazety. Mieszkańcy powstańczej Warszawy pragnęli zdobyć jak najwięcej informacji, dlatego należało otrzymaną gazetę skopiować w dołku (w konspiracyjnej gwarze - drukarnia), który znajdował się w podziemnej siedzibie Biura Informacji i Propagandy. Aby do niego dotrzeć należało „przejść pod orłem na przeciw serca Chopina i być uważnym na rozwidleniu dróg” - miejsce to znajdowało się na terenie Uniwersytetu Warszawskiego w piwnicy Wydziału Geografii. Czekali tam powstańczy łącznicy, którzy pomagali graczom sprawnie powielić gazety na kserokopiarkach. Powielone gazety gracze mieli rozdać przechodniom, których mijali tego dnia na ulicach Warszawy.

Następnie należało „pokonać drogę na tyłach okupacyjnego „Theater der Stadt”, czyli przejść ulicą Sewerynów na tyłach Teatru Polskiego. Była tam barykada, znajdująca się pod ciągłym ostrzałem Niemców. Trzeba było bardzo uważnie słuchać rad łączniczek, aby bezpiecznie przejść na drugą stronę i nie zostać postrzelonym niemieckim pociskiem.

Służba powstańczych łączników polegała na wspieraniu wszystkich, którzy pomagali Powstańcom. Z tego powodu gracze mieli pomóc Peżetkom w punkcie(Peżetki - członkinie organizacji kobiecej istniejącej w okresie Powstania Warszawskiego pod nazwą Pomoc Żołnierzowi; organizowały gospody żołnierskie, szyły ubrania, prały, nosiły żywność na barykady i opiekowały się rannymi), którego adres był zaszyfrowany w karcie do gry:

A↔1
14.20.18.20.22.4.30.29.19.24.14.12.7.10.20 Ć/E

W domu przy ulicy Konopczyńskiego 5/7 w piwnicy gracze w piwnicy przygotowywali zupę plujkę - każdy miał zemleć w młynku garść jęczmienia. Uczestnicy akcji mijali też szpital powstańczy, który znajdował się w tym miejscu w czasie Powstania oraz pomagali złożyć bandaże w powstańczym maglu. Dalej trzeba było rozpoznać powstańczą piosenkę i pomóc na podwórku harcerzom ją zaśpiewać. Kolejny punkt mieścił się na strychu budynku. Tu należało pomóc łącznikom obserwować niebo w „bocianim gnieździe” i zdobyć informację o tym, gdzie spadły powstańcze zrzuty lub gdzie spadły niemieckie bomby i należy nieść pomoc rannym.

Kolejnym zadaniem była pomoc łącznikom z Harcerskiej Poczty Polowej w dostarczeniu listów. Dostali się oni pod silny ostrzał, dlatego gracze musieli być ostrożni. Trzeba było „przemknąć przez wąskie przejście na rogu Nowego Światu i Świętokrzyskiej, tuż przed gazeciarzem”, czyli przejść bramką przed kioskiem Ruchu na tyły Wydziału Dziennikarstwa UW. Tam wśród strzałów należało odebrać przerzucony w worku list. Był on zaadresowany „Do Ciebie”, czyli do gracza. Przerzucone listy zostały napisane tuż przed grą do młodych ludzi przez autentycznych Zawiszaków-łączników, którzy w 1944 roku służyli w Harcerskiej Poczcie Polowej.

Z tą pamiątką należało szybko udać się pod Kopernika, gdzie czekali łącznicy, którzy zabierali wszystkich graczy do autobusów. Warunkiem przejazdu było posiadanie biletu, który był sprawdzany przez konduktorów. Autobusami gracze dojeżdżali do Placu Teatralnego. Tam mieli, zgodnie ze wskazówką w karcie do gry, uważnie patrzeć pod nogi. Na chodniku była narysowana wielka strzałka wskazująca Redutę Banku Polskiego, jako ostatni punkt gry, w którym znajdowała się powstańcza kawiarnia. Gracze za swój trud otrzymywali w niej kawę z żołędzi oraz „coś słodkiego”. Posileni mogli obejrzeć spektakl oparty na powstańczych listach, które przekazywali łącznicy z Harcerskiej Poczty Polowej.

W grze mogły wziąć udział rodziny lub gracze indywidualni. Przed indywidualnymi uczestnikami stały dodatkowe zadania, musieli (opierając się na wskazówkach otrzymanych w kartach do gry) odnaleźć punkty prezentujące dzisiejszą interpretację łączności, głównego motywu tegorocznej Kliszy – interpretację wykonywaną przez młodych, związanych z Warszawą artystów.

Pod pomnikiem Bolesława Prusa muzycy z grupy Bałagan Mistrzów wykonywali muzyczną improwizację na temat łączności, na skwerze Hoovera (zakodowanym w karcie do gry jako „U Edgara, pomiędzy Anną i Adamem”) grupa taneczna swoim happeningiem przekazała uczestnikom wskazówkę dotyczącą pl. Teatralnego. Tu już, podobnie jak uczestnicy rodzinni, musieli znaleźć wskazówkę na chodniku i udać się po jej odczytaniu do Reduty Bankowej.

źródło: materiały organizatorów

Pozostałe w dziale
 
"Dorian Gray"
Gotycki horror oparty na powieści Oscara Wilde'a.
"Czwarty stopień"
W kinach już od 2 lipca.
 
PLANETE DOC REVIEW
Laureaci festiwalu.
Pożegnania
Piękna i mądra podróż w kierunku samoświadomości i akceptacji nieuchronności końca.
 
Wrota do piekieł
W kinach już od 1 stycznia
Jesień 2009 w kinie należy do...
Gerarda Butlera.

Doza kultury jest redagowana siłami Portalu O2.pl i Komunikatora Tlen.pl
Masz pomysły, chcesz dla nas pisać? Daj nam znać: (dozakultury@tlen.pl).
 © 2017 Doza Kultury, kontakt dozakultury@tlen.pl ( pomysły, reklama, współpraca )